
Zamieszczam zdjęcia z treningu na Łabski Szczyt – Śnieżne Kotły – Szrenincę. Ładne widoki, było bardzo wietrznie, teraz już pewnie biało.
Co drugi dzień mamy trening na ergometrze i siłowni, a dzisiaj już po raz drugi w przeciągu tygodnia przebiegłam 21 km w około 120 minut. Na trasie spotykamy lekkoatletów, mijam ich tylko jak biegną w drugą stronę lub robią ćwiczenia w biegu (ogólnie podziwiam, choć my też jesteśmy dzielne).
Dzisiaj czekają nas jeszcze ćwiczenia z piłkami lekarskimi i meczyk w piłkę nożną
:-). Kto wygra?
Ach jeszcze o Świętym Mikołaju. W nocy z 5/6 grudnia po hotelu Maraton grasowały Mikołaje ;-). I mimo, że za drzwiami zostawiłam jedynie wysłużone adidaski dostałam prezenty. Dziękuję! Część już zjadłam.
Pozdrawiam, Magda
